Zbiory predykanckich tekstów zajmują ważne miejsce w piśmiennictwie religijnym epoki baroku. Kazania stanowią wielopoziomowy tekst, w którym przecina się dyskurs retoryczny i teologiczny. Należy też pamiętać, że oracje kościelne nie tylko zawierają rozważania poświęcone dogmatyce oraz wskazówki dotyczące wzorców postępowania, ale odsłaniają swe zakorzenienie w tradycji symbolicznej i wyobrażeniowej charakterystycznej dla danej epoki.

Gatunkowa specyfika kazania pozwala zatem na różnorodne sposoby interpretacji. Dlatego stanowi ono coraz częstszy przedmiot badań nie tylko przedstawicieli dyscypliny teologicznej, jaką jest homiletyka, ale również teologów duchowości, historyków literatury czy kultury. Celem niniejszego wystąpienia jest zatem ukazanie najważniejszych trybów analizy i interpretacji kazań polskiego baroku.

Zainteresowanie siedemnastowiecznym kaznodziejstwem w pracach nad historią kościelnej wymowy pojawiło się w połowie XIX wieku, rozwijało się na początku XX wieku, by w rozkwitnąć dzięki pracom np. Mieczysława Brzozowskiego, a następnie rozmachowi badawczemu Kazimierza Panusia.

Na uwagę zasługuje wspomniany wyżej Brzozowski, który dokonał monograficznego omówienia kazań Tomasza Młodzianowskiego (Kulturowe i historyczne uwarunkowania kaznodziejstwa Tomasza Młodzianowskiego, Lublin 1988).

Tomasz_Młodzianowski

Przede wszystkim jego książka pisana jest z perspektywy, jak sam zaznacza autor, „historyka przepowiadania Słowa Bożego”. Brzozowski, aby opisać kulturę XVII wieku, odwołał się do ówczesnego stanu badań. Pisał zatem o religijnych wzorcach aktywistycznych i kwietystycznych, zagubieniu człowieka w rzeczywistości pełnej napięć, obyczajowości sarmackiej determinującej widzenie i postrzeganie świata. Autor nie stronił także od ogólnych uwag na temat stylu i środków ekspresji barokowego kaznodziejstwa, wspominając również o konceptyzmie i alegorii jako sposobów interpretacji Biblii. Te często ogólne uwagi, bez większych odniesień do koncepcji retorycznych, zdają się słuszne, stanowią podstawowe wprowadzenie w świat kazań Młodzianowskiego, ale nie są w pełni wykorzystywane podczas przeprowadzanych analiz. Homiletyczna strategia czytania kazań zdecydowanie bierze górę nad (umownie nazywając) analizą filologiczno-retoryczną, inaczej rzecz ujmując: zawarte idee, sądy, wskazówki moralne w kazaniach zbyt łato autonomizują się wobec samych sposobów perswazji, określonych strategii retorycznych, jakie wykorzystuje jezuita, by dotrzeć do swoich słuchaczy, wyłuskując chociażby sensy biblijne.

Cenna i, dodajmy, rzetelna monografia Brzozowskiego wskazuje jednak na ograniczenia samej homiletyki jako jednej z wielu dyscyplin teologicznych, zmagających się z próbami interpretacji piśmiennictwa wieków dawnych. Odwoływanie się do innych języków opisu pozwala bowiem na pełniejsze zrozumienie, na czym polegał fenomen kaznodziejstwa siedemnastowiecznego, jaką funkcję pełniło ono w ówczesnym społeczeństwie. Wreszcie próba opisywana fenomenu kaznodziejstwa doby baroku z nieco innych perspektywy niż homiletyczna pozwala na uruchomienie znaczeń, zawartych w kazaniach, które nie do końca widzi i postrzega teolog – siłą rzeczy „odseparowany” od strategii lekturowych, jakie wykorzystuje współczesna humanistyka.

Ważną rolę w analizach piśmiennictwa barokowego odgrywają prace z zakresu retoryki, umożliwiające spojrzenie na kazania jako ściśle ustrukturyzowany tekst wypływający ze znajomości sztuki oratorskiej, i to one pozwalają na przekroczenie ograniczeń i tradycyjnej homiletyki. Mirosław Korolko w studium Między retoryką a teologią. O kunszcie estetycznym staropolskich kazań zaznacza: „Kazanie […] należy ze swej gatunkowej istoty do literatury i teologii […]. Należy przy tym zaznaczyć, że jest rzeczą niemożliwą wytyczenie linii oddzielającej strefę literacką (ściślej: stylistyczno-językową) kazania od sfery teologiczno-doktrynalnej (myślowej), bowiem obie dziedziny wzajemnie się zazębiają […]. Ta integralna ocena jest koniecznością metodologiczną, nie zawsze docenianą w historii kaznodziejstwa wszystkich czasów”. To twierdzenie przypomina o ważnej rzeczy: uzupełnianiu się i dopełnianiu różnych kompetencji, jakie winien mieć współczesny badacz. Korolko wskazuje przede wszystkim na wagę sztuki oratorskiej jako naturalnego kontekstu dla rozumienia i eksplikacji staropolskich kazań

Kaznodziejstwo barokowe staje się zatem wdzięcznym przedmiotem badań nazwijmy umownie filologiczno-retorycznych. Przykładem tego jest pionierska i zarazem wielostronna monografia Wiesława Pawlaka Koncept w polskich kazaniach barokowych, (Lublin 2005), którą należy sytuować, jak zresztą chce sam autor, w nurcie retorycznych analiz piśmiennictwa staropolskiego.

Dla lepszego zobrazowania przedmiotu i celu podjętych analiz oddajmy głos samemu lubelskiemu badaczowi, który pisze: „Konfrontacja podręczników reprezentujących dwie gałęzie barokowej teorii wymowy ułatwiła dostrzeżenie związków łączących ówczesne kaznodziejstwo  z aktualnymi wówczas zjawiskami literackimi, jednak to źródła homiletyczne w największym stopniu umożliwiły odpowiedź na dwa podstawowe pytania przyświecające w pracy: czym były barokowe koncepty kaznodziejskie i na czym polega specyfika ówczesnych kazań konceptystycznych”. Pawlak wskazuje na ważną sprawę: mianowicie na zależność kaznodziejskich pomysłów interpretacyjnych od ówcześnie istniejących podręczników homiletyki. Analiza kazań barokowych w optyce rozważań lubelskiego autora mogłaby przebiegać na linii wzorzec normatywny – jego aktualizacja w określonym oratorskim przedsięwzięciu. Używając innego języka, podręczniki homiletyki stanowiłyby swoisty kontekst macierzysty dla postrzegania i rozumienia barokowego kaznodziejstwa, oddziałującego na kształtowanie się religijnego modelu kultury potrydenckiej.

Książka Pawlaka ukazuje zatem strategię badawczą zorientowaną na retoryczne analizy XVII-wiecznych oracji. Warto nadmienić, że strategia ta była już aktywizowana wcześniej, np.  w książkach Dobrosławy Platt i Marka Skwary poświęconych kaznodziejstwu funeralnemu.

Kazanie jako przedmiot refleksji teoretycznej pojawia się na gruncie historiografii. Do inspirujących i na dobrą sprawą inicjujących i nowatorskich prac, które cechują się metodologicznym ugruntowaniem, należy zaliczyć Trzy zegary. Obraz czasu i przestrzeni w polskich kazaniach barokowych Janusza Andrzeja Droba.

Autor książki odwołuje się do typu badań, który można by określić zbiorczą nazwą historii mentalności. Analizy Droba pokazują, że kazanie jest wielopoziomowym tekstem, w którym obok wzorców moralnych, elementów doktrynalnych pojawiają się charakterystyczne dla danej społeczności zbiorowej przeświadczenia i sądy składające się na religijną interpretację ludzkiego „bycia w świecie”. W tym kontekście nie sposób pominąć dwóch obszernych studiów dotyczących wprawdzie czasów saskich, ale wartych uwagi ze względu na explicite wyrażaną świadomość metodologiczną. Tomasz Gałwiaczek (Kształtowanie mentalności chrześcijanina w świetle kazań dominikańskich czasów saskich, Toruń 2009), nawiązując do kategorii z zakresu historii mentalności, antropologii komunikacji, socjologii kultury, zajął się dominikańskimi kazaniami. Odwołując się do prac m.in. Jurija Łotmana, Umberta Eco, Antoniny Kłoskowskiej, bada kulturę staropolską jako proces znakowy. Interesuje go kultura rozumiana jako zbiór „pojęć, symboli, gestów, zachowań i wartości występujących na obszarze danej zbiorowości i mających znaczenie oraz wartości komunikacyjne”. Z kolei Filip Wolański (Kaznodziejstwo bernardyńskie w staropolskim systemie komunikacji społecznej schyłku epoki saskiej. Studium kształtowania wyobrażeń i postaw, Toruń 2012) zmierza przede wszystkim do nowego „spojrzenia pozwalającego w jakiś sposób uzupełnić istniejącą refleksję” o staropolskim przepowiadaniu, a kazanie traktuje jako „swoiste sakralizowane medium funkcjonujące  w kulturze społeczeństwa tradycyjnego, służące przekazowi komunikatu normatywnego, pozostającego w ścisłej relacji z mentalnością jego nadawców i odbiorców”, co pozwala na interpretację kazania jako „immanentnej części komunikacji społecznej”.

Ujmowanie zatem tekstów predykanckich w kontekście teorii komunikacji czy szeroko pojmowanej antropologii kulturowej stwarza możliwość, jak zaznacza Wolański, „uchwycenia przepowiadania w szerszym kontekście kulturowym, nieograniczonym do literatury religijnej czy historii homiletyki”. Kazanie można rozumieć zatem jako swoisty rytuał komunikacyjny, stanowiący wyraz przeżycia czy doświadczenia sacrum, które jest wypowiadanie nieodłącznie od systemów symbolicznych i wyobrażeń budujących religijną przestrzeń samodefiniowania zazwyczaj zamkniętych formacji kulturowych.

Powstałe na kanwie historiografii prace stanowią niezwykle cenny wkład w dotychczasowe badania nad kaznodziejstwem XVII i pierwszej polowy XVIII wieku i, co warte podkreślenia, znacznie poszerzają pespektywę historycznoliterackiego oglądu. Mogą zatem być doskonałym punktem wyjścia dla prac o charakterze interdyscyplinarnym przekraczających często tradycyjne i zinstytucjonalizowane podziały na określone dyscypliny badawcze. Interdyscyplinarne nastawienia badawcze nie musi być traktowane jako przeciwstawne czy wrogie filologicznej procedurze czytania, tak znamiennej dla historyków piśmiennictwa staropolskiego, ale jako jedno z możliwych i pełnoprawnych trybów lekturowych, choć  wymykających się  utrwalonym przez tradycję schematom poznawczym.

W naszkicowanej, siłą rzeczy, nieco schematycznej, typizacji strategii obcowania z  kaznodziejstwem barokowym uwzględniliśmy trzy głównie modele: homiletyczny, filologiczno-retoryczny i, umownie nazywając, antropologiczno-kulturowy. Nie oznacza to,  że omówione modele należy rozpatrywać w sposób rozłączny. Barokowe piśmiennictwo kaznodziejskie wciąż wymaga studiów cechujących się rzetelnością badawczą, zarówno wrażliwością filologiczną, jak i otwartością na często heterogeniczne języki opisu, skądinąd ujawniające przynależność badaczy do określonych „wspólnot interpretacyjnych”, warunkujących reguły czytania określonych  tekstów.

Advertisements